SPRAWOZDANIE RYNKOWE

Luty 2021

Ogólna sytuacja rynkowa

Wciąż jeszcze "koronawirus” – ciągła niepewność determinuje sytuację i kształtuje nastroje także na początku przygotowań do przyszłego sezonu uprawowego. Utrzymująca się nadal mocno ograniczona podaż kontenerów morskich skutkuje długimi opóźnieniami oraz ekstremalnie wysokimi stawkami za fracht, zwłaszcza z Azji. Także w odniesieniu do przyszłych miesięcy zaopatrzenie należy planować z dużą zapobiegliwością, czyli zawczasu składać zamówienia i dyspozycje oraz dodatkowo utrzymywać zapasy.

Tuńczyk: Po nadspodziewanie dobrych połowach na Zachodnim Pacyfiku w czwartym kwartale notowania w Bangkoku są nadal na niskim poziomie przy wartości 1200 USD/t (tuńczyk bonito). Dokładnie odwrotna jest sytuacja na Wschodnim Pacyfiku, chociaż tam drugi zakaz połowów – „fishing veda” – zniesiono w połowie stycznia i wszystkie statki rybackie pracują. W Mancie poziom ciągle jeszcze jest względnie stabilny przy wartości 1700 USD/t. Widzimy, że sytuacja na obydwu rynkach w najbliższych tygodniach zbliży się do siebie i zalecamy pokryć zapotrzebowanie w Azji na korzystnym poziomie cenowym. Nadal rosnący popyt na tuńczyka z certyfikatem MSC jest pokrywany dostateczną podażą także z nowo certyfikowanych obszarów połowowych. Także tu ceny są korzystne, narzut względem ryby bez certyfikatu MSC kurczy się.

Mandarynki: Zgodnie z oczekiwaniami

świetne zbiory w Chinach, zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym. Produkcja potrwa do chińskiego nowego roku, tj. do lutego.
Dobra podaż puszek A9 oraz A10 dla całych segmentów w
jakości od „delikatesowej” po „uszkodzoną”. Zalecamy już
teraz pokryć zapotrzebowanie na rok 2021. Zapasy Turcji,
zapewniającej najlepsze ceny, jednakże kosztem jakości, po
przeciętnych zbiorach są już wyprzedane. Hiszpania pozostaje
pod presją cenową, nasiloną obecnie wskutek kosztownych
środków przeciwpandemicznych w fabrykach.

Ananasy: Będzie mało i drogo, zwłaszcza w odniesieniu do początkowych terminów, dodatkowo także z tego względu, że z powodu wysokich cen za fracht morski przewożone jest tylko to, co najpotrzebniejsze. Tajlandia, zdecydowanie najważniejszy kraj źródłowy, dostarcza nadal mało surowca, na rok 2021 prognozuje się 1 mln ton, nieco więcej niż w 2020 r. (0,8 mln t) i podobnie jak w roku 2019, ale wyraźnie mniej niż w każdym z wcześniejszych dziesięciu lat! Wszystkie inne kraje pochodzenia wspomagają rynek lub są „fully booked”. Sytuacja wygląda tak, że dopiero na drugie półrocze a potem dopiero wraz z rozpoczęciem zbiorów zimowych w październiku w Tajlandii można liczyć na rozluźnienie. Poczyniliśmy zawczasu odpowiednie zapasy i jesteśmy w stanie od razu realizować dostawy: całe owoce, kostki, wiórki, także w jakości bio.

Szparagi: Producenci w Chinach stali się ostrożni; nikt nie uważa za stosowne przedwcześnie przyjmować zamówienia, najwcześniej na początku marca po chińskich feriach noworocznych trzeba liczyć się z cenami. Nastaje trudny sezon: regresywna uprawa, wiele przestarzałych pól z niewielkimi plonami, niesfinalizowane kontrakty z ostatniego sezonu. Jak już od kilku lat, zwłaszcza ilości cienkich pędów szparagów 6-12 mm są bardzo znikome, należy spodziewać się specyfikacji do 16 mm, a nawet 18 mm. Peru oferuje nadal niewielkie ilości. W kolejnych tygodniach wiele będzie zależeć od ścisłych uzgodnień i szybkich decyzji.

Oliwki:

Z Hiszpanii i Maroka przychodzą teraz pierwsze dostawy z nowych zbiorów, fermentacja jest zakończona. Ceny utrzymują się na stabilnym poziomie, Hiszpania jako największy oferent miała niewielkie zbiory. W Grecji udało się zakończyć zbiory z dobrym wynikiem, pierwsze dostawy od kwietnia, ceny na zeszłorocznym poziomie, także w odniesieniu do bio-kalamaty. Obecnie oferujemy również pastę z oliwek w aseptycznej torebce 10 kg, zieloną lub czarną (amphisis lub kalamata), także w jakości bio – do dipów i dressingów, sosów (do makaronów), dodatków do pizzy, smarowideł do chleba, nadzienia do wypieków itd.

Produkty na bazie pomidorów:

Na całym świecie zaopatrzenie rynku jest dalece niewystarczające, „eating at home” skutkuje specjalnym popytem w przypadku opakowań przemysłowych (torebek aseptycznych). Nieco odprężenia zapewniają trwające obecnie zbiory w Chile, ale do nowych zbiorów późnym latem trzeba będzie „wiązać koniec z końcem”. Z celu zapewnienia zaopatrzenia absolutnie niezbędne jest ścisłe uzgodnienie.

Pasta sezamowa / tahini:

Jak się obawiano, plony w
północnowschodniej części Afryki bardzo słabe – plaga
szarańczy, powodzie, koronawirus! Wraz z podażą będą rosły ceny, dostępne są jeszcze pewne zapasy z roku ubiegłego,
a poziom cen jest korzystny. Usilnie zalecamy pokryć
zapotrzebowanie w perspektywie długofalowej już teraz.

Rośliny strączkowe:

Silny popyt i wyraźnie rosnące ceny ciecierzycy, fasoli nerkowatej, soczewicy, fasoli pinto oraz
czarnej fasoli. Do lata 2021 r. ilości będą ograniczone, usilnie
zalecamy zadbać o nie już teraz. Oprócz towaru suszonego i w
puszkach oferujemy także ziarna wstępnie ugotowane oraz w
jakości BIO.

Mleko kokosowe:

Stabilny rynek przy nadal mocnym popycie na produkty z kopry, zwłaszcza również w przypadku mleka kokosowego bio ze Sri Lanki. Sytuacja zaopatrzeniowa jest z gruntu chaotyczna i zaleca się pokrywać zapotrzebowanie w perspektywie długofalowej. Ze względu na niedostateczne możliwości transportowe zachodzi konieczność ciągłego przesuwania załadunków, co początkowo skutkuje minimalnym zaopatrzeniem.

Zielony pieprz: W południowych Indiach zbiory są ograniczone
z powodu pandemii. Ze względu na brak siły roboczej sporą
część pieprzu pozostawiono na krzewach, by dojrzał. Z tego
względu niedojrzałego, zielonego pieprzu, może być mało. Ceny
kształtują się jeszcze na zeszłorocznym, korzystnym poziomie,
nie ma co zwlekać! Oprócz dużych miar objętości (kanistry i
torebki próżniowe 10 kg) oferujemy również mniejsze puszki do
850 ml, również w marce klienta, a także w jakości BIO.

Papryczki Cascabel:

W Południowej Afryce zbiory rozpoczęły się na dobre, pierwsze frachty są już w drodze. Uprawy uległy znacznemu ograniczeniu, wielu farmerów przestawiło się na lukratywny rynek świeżych produktów, np. borówki. Wysoką jakość z Południowej Afryki zapewniają tylko te coroczne zbiory, zapotrzebowanie trzeba teraz pokryć aż po kolejny rok.